Kiedy czytacie w internecie artykuły na temat zdrowia to założę się, że większość z nich mówi o tym, że każda modyfikacja ciała prowadzi do ... raka. No niestety, ale rak faktycznie jest groźną chorobą i wielu przypadkach nawet śmiertelną, ale na miłość Boską - nie róbmy ze zwykłego przeziębienia nowotworu z przerzutami! Kilka tygodni temu wpadłem na artykuł, w którym rzekomo lekarze opisywali złe działanie tatuaży na układ odpornościowy, bo przecież to kłucie. Drodzy lekarze zapomnieli chyba, że każda ingerencja w ciało wzmacnia układ odpornościowy, dlatego jeśli raz złamiecie sobie rękę, a potem ona się zrośnie, to kość jest momentalnie twardsza. To samo się dzieje w przypadku trenowania kulturystyki. Mięśnie rosną oraz są mocniejsze poprzez zrywanie się ich włókien. Regeneracja czyli pompowanie bicepsa to nic innego jak odbudowywanie się mięśni. Tak samo jest z tatuażem. Jeśli ciało jest kłute, czyli jak przechodzi okres tatuowania, to organizm naturalnie podnosi swoją odporność. Drodzy przyjaciele. Jeśli znajdziecie podobne artykuły w sieci, to nawet ich nie czytacie. Nie ma sensu marnować czasu na bzdety
Zdrowie a tatuaż

Brak Danych