Tatuaż a tycie

Codziennie słyszę opinie ludzi, którzy są przekonani, iż jak zacznę tyć, to moje tatuaże naturalnie się rozjadą i będą wyglądać jak pikseloza. Dobrze, pora obalić ten mit. Jeśli zrobicie sobie mały tatuaż na środku brzucha, to kiedy przytyjecie 10 kilogramów - natychmiast on się rozjedzie i będzie wyglądał źle. Ale hej! Kto normalny robi sobie tatuaż na środku brzucha a dodatkowo zjada po 2 kilogramy jedzenia dziennie? Czy to ma sens? Do tej pory odnotowano tylko kilka przypadków osób, które faktycznie roztyły się do takich rozmiarów, że ich tatuaże rozjechały się po całości. Moja rada jest taka. Jeśli macie w zamiarze zbudować masę mięśniową, to nie róbcie tatuaży nigdzie. Jeśli jesteście normalnymi ludźmi i wiecie, że w pewnym wieku Wasz metabolizm lekko zwolni, to nie bójcie siłę tatuaży. Zróbcie je gdziekolwiek, bo po przytyciu 10 kilogramów w długim odstępie czasu nie odczujecie żadnych zmian. Tatuaż a tycie - temat rzeka o którym można napisać pewnie z kilka książek. W moim mniemaniu zbyt wiele osób denerwuje się tym tematem, bo wygląda on inaczej niż jest opisywany. Zachęcam do przeczytania innych moich artykułów.

Brak Danych