Czym ryzykuję, jeśli się zdecyduję na tatuaż?

Odpowiadam dzisiaj na jedno z pytań, które otrzymałem na skrzynkę mailową i brzmi ono następująco: "Czym ryzykuję, jeśli się zdecyduję na tatuaż?" - moja odpowiedź na pewno nikogo nie zaskoczy, niczym. Niczym nie ryzykujesz jeśli się zdecydujesz na jeden tatuaż, bo czym możesz niby ryzykować? Tatuaż w teorii jest pamiątką na całe życie, ale tylko w teorii, bo można go usunąć bardzo szybko i bezboleśnie nawet w 99%. Jeśli zaczynacie się zastanawiać, czy czymś nie ryzykujecie, to lepiej zrezygnujcie z robienia sobie tatuaży bo nie ma to żadnego sensu. Ja nigdy w ten sposób nie myślałem, bowiem mam swoje zasady i jak coś postanowię, to tak właśnie robię i nie ma odwrotu. Nie będę pisał imionami, kto mi tego maila wysłał, ale od razu apeluję do Ciebie kolego - Tatuaż może nie być dla Ciebie, lub jeszcze nie jesteś na to gotowy. Wiem co piszę, wszak za młodu miałem takie samo podejście, a miałem wtedy ... 12 lat. Tatuaż jest dla ludzi odpowiedzialnych i oczywiście mogę Ci napisać, że jak go sobie sprawisz to Ci się bardzo spodoba, ale wolę poczekać, aż będziesz na to w pełni gotowy.

Brak Danych